Znowu poniedziałek mnie zaskoczył.

Jak tak dalej pójdzie to ten blog będzie musiał zmienić nazwę na Blue and white mondays.

Dzisiaj zapraszam Was do kuchni wypełnionej światłem, gdzie kobaltowe szafki grają pierwsze skrzypce.

Podoba mi się również połączenie kwiatowego wzoru na tapecie z chevronem na zasłonach. Takie odważne duety są simply my style ;). Natomiast żyrandol do mnie nie przemawia, zdecydowanie za bogaty.

Sami oceńcie.

Za projekt odpowiedzialna jest Sarah Richardson

andrea1_0.png

Bez tytułu

Udanego tygodnia Wam życzę

Marta